Ostatnio zetknęliśmy się z nowym pomysłem przedsiębiorców, oferujących usługi finansowe, na uproszczenie ściągalności swoich wierzytelności.

Firma oferująca pożyczki proponuje pożyczkobiorcy zatrudnionemu na podstawie umowy o pracę podpisanie "dyspozycji" (adresowanej do pracodawcy) na potrącanie comiesięcznych rat pożyczki, a także wszelkich niespłaconych kwot z wynagrodzenia pobieranego od pracodawcy, na zasadzie art. 91 § 1 kodeksu pracy (należności inne niż wymienione w art. 87 § 1 i 7 kodeksu pracy mogą być potrącane z wynagrodzenia pracownika tylko za jego zgodą wyrażoną na piśmie).

W ten ciekawy sposób firma pożyczkowa mogłaby zapewnić sobie pełną i niemal pewną ściągalność długu, a pracownika wyręczyłby kolega z pracy, który co miesiąc wypełniałby za niego dyspozycję przelewu na rzecz firmy pożyczkowej.

Powstają tu jednak oczywiste wątpliwości, z których pierwsza jest natury konstrukcyjnej - czy przepis wskazany przez firmę pożyczkową jest podstawą dla pracownika do "wyrażania zgody" na potrącenia przez pracodawcę różnych kwot, które ten pracownik jest dłużny różnym instytucjom.  Innymi słowy - czy pracownik może "zgodzić się", by pracodawca co miesiąc "potrącał" mu kwoty rachunków za prąd, gaz, telefon, ratę kredytu itp.?  Jeśli takie byłoby znaczenie tego przepisu, niewątpliwie wielu pracowników ochoczo skorzystałoby z tej wyręki, a każdy pracodawca z chęcią zatrudniłby pracownika, który zajmowałby się li i jedynie obsługą bieżących przelewów swoich koleżanek i kolegów z pracy.

Oczywiście, jeśli pracodawca nie ma problemu z taką obsługą, może to robić.  Powstaje pytanie, czy jest do tego zobowiązany.

Należności, które pracodawca musi potrącić z wynagrodzenia pracownika, wymienione są w art. 87 § 1 kp i tu pracodawca jest zobowiązany do takiej czynności wyraźną dyspozycją przepisu (należności "podlegają potrąceniu").  W zakresie innych należności pracodawca ma pewne obowiązki dotyczące potrącania z wynagrodzenia nałożone nań wyraźnie przepisem prawa.  Są to np. art. 331 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych (pracodawca, na pisemny wniosek zakładowej organizacji związkowej i za pisemną zgodą pracownika, jest obowiązany pobierać z wynagrodzenia pracownika składkę związkową w zadeklarowanej przez niego wysokości) czy § 4 ust. 1 pkt 5) rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie pracowniczych kas zapomogowo-pożyczkowych oraz spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych w zakładach pracy (zakład pracy świadczy pomoc PKZP i SKOK w szczególności w zakresie dokonania na rzecz PKZP i SKOK potrąceń w listach płac, listach wypłat i zasiłków chorobowych i zasiłków wychowawczych, wpisowego, wkładów miesięcznych i rat i pożyczek).

Art. 91 kp nie stwarza więc obowiązku pracodawcy do potrącania jakichkolwiek kwot. Użycie w przepisie słowa "mogą" (należności mogą być potrącane) oznacza nie tylko zastrzeżenie "potrącamy tylko, jeśli pracownik się na to zgodzi", lecz także "mogą, ale nie muszą być potrącane".

Oczywiste jest, że celem przepisu art. 91 kp jest uregulowanie potrącania należności, które winien jest pracownik względem pracodawcy.  Chodziło w nim o zabezpieczenie pracownika przed samowolnym potrącaniem przez pracodawcę własnych należności (innych niż zaliczki i kary pieniężne).  W tym kontekście przepis art. 91 § 2 pkt 2) kp odnosi się głównie do tych potrąceń, których pracodawca obowiązkowo dokonuje na mocy innych przepisów (związki zawodowe, kasy).  Dlatego zróżnicowanie na "należności względem pracodawcy" i "inne należności", które istnieje w art. 91 § 2 kp nadal nie wprowadza żadnego obowiązku pracodawcy do potrącania należności innych niż swoich, nawet za zgodą pracownika.

Ponadto, jeśli pracodawca w ogóle ma potrącić jakiekolwiek kwoty z wynagrodzenia pracownika za jego zgodą, pismo ze zgodą powinno ściśle precyzować wysokość potrąceń i terminy ich dokonywania.  Ponadto - co nie jest oczywiste dla firm pożyczkowych - pracodawca musi dysponować oryginałem zgody pracownika.  Jeśli powyższe wymagania nie są spełnione, pracodawca naraża się na to, że będzie musiał zwrócić pracownikowi kwoty wpłacone na rzecz firmy pożyczkowej.

Znamienne jest również, że firmy pożyczkowe przesyłają "dyspozycję" pracownika w momencie, gdy ten zalega już z kilkoma-kilkunastoma ratami.  No cóż, zawsze można próbować ominąć postępowanie sądowe i egzekucję komorniczą.  Pracodawca nie powinien jednak zbyt szybko godzić się na takie "dyspozycje", ponieważ ryzykuje pozew pracownika o zwrot potrąconych z wynagrodzenia kwot.